Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Żukowska: Sprzeciwiamy się wypowiedzeniu Konwencji Antyprzemocowej przez Polskę

dodano 2016-12-08 15:19 w kategorii: Informacje

- „Konwencja Antyprzemocowa” jest fundamentalną kwestią, jeżeli chodzi o ochronę zdrowia i życia kobiet oraz dziewczynek – powiedziała Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD podczas konferencji prasowej Sojuszu, która odbyła się 9 grudnia 2016 r., w sprawie sygnałów z obozu PiS o możliwym wypowiedzeniu przez Polskę „Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. – SLD sprzeciwia się wypowiedzeniu Konwencji Konwencji Antyprzemocowej przez Polskę – oświadczyła Żukowska.

- „Czarny protest” trwa, walka o prawa kobiet trwa – dodała Katarzyna Bernadetta Olszewska, radna SLD na warszawskiej Pradze- Południe.  Olszewska podkreśliła, że rząd nie może ograniczać, ani "gwałcić" praw kobiet. Jak oceniła, działania rządu na rzecz wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej, to "działania mające na celu doprowadzenie do tego, żeby kobiety w Polsce nie czuły się bezpiecznie" 

– Nie dziwi nas postępowanie PiS, zaraz po uchwaleniu tej konwencji, przedstawiciele tej partii zapowiadali, że jesli wygrają wybory, to ją wypowiedzą – powiedziała Edyta Parandyk, sekretarz Świętokrzyskiej Rady Wojewódzkiej SLD.

„Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej” została uchwalona w 2011 roku w Stambule, natomiast Polska ratyfikowała ją dopiero w lutym 2015 roku przez rząd Ewy Kopacz. Jeżeli rząd chciałby wypowiedzieć dokument, potrzebny byłby analogiczny proces. Najpierw Sejm musiałby uchwalić odpowiednią ustawę, potem dokument trafiłby do podpisania na biurko prezydenta.

„Konwencja antyprzemocowa” stwarza ramy dla prawnego przeciwdziałania wszelkim formom przemocy wobec kobiet na poziomie europejskim, a także zapobiegania, ścigania i likwidowania przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej. Konwencja zapewnia także specjalny mechanizm monitoringu, by zadbać o efektywne wdrożenie jej przepisów przez strony, które ją ratyfikowały.

Uchwalony w Istambule i ratyfikowany przez Polskę dokument wprowadził do prawa krajowego pojęcie przemocy ekonomicznej, a także nakaz walki ze stereotypami związanymi z postrzeganiem płci.

Poniżej prezentujemy pełne stanowiska Sojuszu w tej sprawie:

SLD przeciwko wypowiedzeniu Konwencji Antyprzemocowej przez Polskę

Sojusz Lewicy Demokratycznej z wielkim niepokojem przygląda się informacjom o rozpoczęciuw Ministerstwie Sprawiedliwości dyskusji na temat wypowiedzenia Konwencji Rady Europy
o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwanej też Konwencja Istambulską. Informacje te niepokoją tym bardziej, iż za wypowiedzeniem konwencji opowiada się także Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska. Nie jest zresztą tajemnicą, iż środowisko, z którego wywodzi się obecny rząd - w tym w szczególności przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości - wyraźnie sprzeciwiali się jej ratyfikacji oraz zapowiadali jej wypowiedzenie, jeśli tylko dojdą do władzy.

Sojusz Lewicy Demokratycznej jest przeciwny każdej formie przemocy. To z inicjatywy rządu SLD w 2005 r. Sejm uchwalił pierwszą i jedyną ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, w której wprowadzono choćby bezpłatną obdukcję ofiary i izolację sprawcy. Dzięki niej zobowiązano gminy do tworzenia lokalnych programów przeciwdziałania przemocy.

To SLD oraz środowiska lewicowe od samego początku walczyły o ratyfikację tzw. Konwencji Antyprzemocowej. Konwencja nakłada na państwa-strony takie obowiązki jak m.in.:

 - zapewnienie oficjalnej infolinii dla ofiar przemocy działającej 24 h oraz portalu z informacjami dla ofiar przemocy;

 - zapewnienie odpowiedniej liczby schronisk dla ofiar przemocy oraz ośrodków wsparcia;

 - przygotowanie procedur przesłuchań policyjnych chroniących przed wtórną wiktymizacją;

 - monitorowanie, zbieranie danych na temat przestępstw z uwzględnieniem płci;

 - przeprowadzenie szeroko zakrojonych akcji informacyjnych w zakresie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet, w tym szkoleń i informacji dla chłopców i mężczyzn;

 - przeszkolenie osób zajmujących się wsparciem dla ofiar przemocy oraz pracujących ze sprawcami przemocy;

 - zapewnienie trybu ścigania za gwałt z urzędu oraz izolacji sprawcy przemocy od ofiary (eksmisja z mieszkania, zakaz zbliżania).

Problem przemocy wobec kobiet jest jednym z najpoważniejszych problemów społecznych,
to problem, z którym borykamy się od wielu lat i którego doświadczyło wiele pokoleń. Nie należy się dziwić zatem, że Konwencja zwraca szczególną uwagę na wszelkie formy przemocy, w tym przemoc domową skierowaną wobec kobiet, bowiem według statystyk policyjnych 95 proc. sprawców przemocy domowej to mężczyźni, a 91 proc. ofiar to kobiety i dzieci. Wystarczy popatrzeć na statystyki z 2015 roku, gdzie liczba ofiar wśród mężczyzn to 10 733 przy 17 392 ofiarach będących nieletnimi i (UWAGA!) 69 376 ofiarami wśród kobiet!

Według Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, w ciągu tygodnia giną w Polsce trzy kobiety z powodu przemocy domowej – ok. 150 kobiet rocznie. Każdego roku przemocy fizycznej lub seksualnej doświadcza od 700 tys. do miliona Polek, a 10 proc. kobiet w Polsce zostaje ofiarami gwałtu lub usiłowania gwałtu. To aż 30 tys. zgwałconych kobiet w Polsce rocznie. Statystyki są bezwzględne. W 86 proc. przypadków przemocy domowej dokonywanej na kobietach, skazani otrzymują karę więzienia w zawieszeniu, a 4 proc. skazanych otrzymuje nakaz wyprowadzenia się z miejsca, w którym mieszka z ofiarą przemocy. Niestety, w wielu  przypadkach taki nakaz pozostaje tylko na papierze. Pamiętajmy również o tym, że procesy sądowe w sprawach dotyczących tzw. przemocy domowej toczą się latami.

Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej to  ważny i fundamentalny dokument z punktu widzenia nie tylko kobiet, ale również całego społeczeństwa. Powinien on łączyć, a nie dzielić. Ustalenia Konwencji są rzeczą ważną, wręcz fundamentalną z punktu widzenia cywilizacji, z punktu widzenia naszej przynależności do Europy i z punktu widzenia naszego szacunku dla kobiet.

Nie możemy przejść obojętnie wobec arogancji środowisk prawicowych i polskich hierarchów Kościoła Rzymskokatolickiego, którzy w imię własnej ideologii sprzeciwiali i nadal sprzeciwiają się zapisom tej Konwencji. Konwencji, która ma za zadanie wprowadzić w państwach pewne standardy postępowania wobec przemocy w rodzinie. Zobowiązuje ona kraj choćby do tworzenia ośrodków monitorujących i pomagających ofiarom przemocy, których w Polsce nadal jest za mało, pomocy finansowej, elektronicznego nadzoru sprawcy, zakazania mu kontaktowania się z ofiarą oraz powstania całodobowej linii poświęconej przemocy w rodzinie - której to do dzisiaj (sic!) w Polsce nie stworzono. Dokument wprowadza też definicję przemocy ekonomicznej jako chęci posiadania władzy nad drugą osobą poprzez wspólne powiązania finansowe.

Niestety według prezydenta Andrzeja Dudy „dokument ten niesie ze sobą ogromne szkody społeczne, nie dając jednocześnie żadnej nowej ochrony dla ofiar przemocy” a zapisy Konwencji są „sprzeczne z polskim porządkiem prawnym i społecznym”.  Sojusz Lewicy Demokratycznej pyta zatem Pana Prezydenta Andrzeja Dudę, w których punktach widzi to zagrożenie?! Może w tych, gdy mowa o tym, że „kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. „honor" nie będą uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji.”?

W 2015 roku podczas debaty nad ratyfikacją w/w dokumentu obecna premier Beata Szydło zakomunikowała na Twitterze, że „konwencja przeciw przemocy to mistyfikacja”, zaś Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w wywiadzie z Moniką Olejnik z kwietnia 2014 roku stwierdził, że „nie trzeba sięgać po konwencję, o tym, że nie wolno bić kobiet, można przeczytać w Ewangelii”. Jak widać po wyżej wymienionych statystykach, Pana słowa nijak się mają do rzeczywistości.

Sojusz Lewicy Demokratycznej zdecydowanie sprzeciwia się wypowiedzeniu  Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, przez polski rząd. Dokument ten jest bowiem gwarantem na to, iż kolejne rządy będą musiały podjąć w naszym kraju realną walkę z przemocą wobec kobiet, jak również mężczyzn i dzieci, że podejmie realną walkę ze stereotypami płciowymi i dyskryminacją, które sprzyjają przemocy. Jest również gwarantem, iż  doczekamy się chociażby zdefiniowania i wprowadzenia do naszego prawa pojęcia "przemocy ekonomicznej", objęcia działaniami związanymi z przeciwdziałaniem przemocy w rodzinie również byłych partnerów, wyposażenie policji w uprawnienia do wydawania już przy interwencji nakazu opuszczenia lokalu przez sprawcę.

O tym, że Konwencja nie jest żadną „mistyfikacją” – jak twierdzi premier Beata Szydło - ale ma realny wpływ na przyspieszenie w naszym kraju pożądanych zmian, świadczy fakt, iż w związku z ratyfikacją Konwencji uchwalono jedną z najważniejszych zmian w prawie karnym - zapisano, że wszczynanie śledztw o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej nie będzie uzależnione już od wniosku ofiary, lecz postępowania te wszczyna się z urzędu.

Pamiętajmy, że Konwencja nie jest świstkiem papieru, który służy „zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych” – jak widzi to prawica i Kościół – jest natomiast dokumentem, który w realny sposób chroni kobiety, dzieci oraz mężczyzn przed przemocą, również przemocą domową i ekonomiczną. Tym bardziej zaskakuje nas fakt, że rząd Prawa i Sprawiedliwości, tak gorliwie walczący o ochronę każdego życia od poczęcia, nie próbuje z taką samą siłą walczyć o życia kobiet, mężczyzn i dzieci, które już po urodzeniu doznają wielu niewyobrażalnych krzywdą.

W przeddzień Międzynarodowego Dnia Eliminacji Przemocy wobec Kobiet Parlament Europejski wezwał Unię w rezolucji podjętej z inicjatywy posłów i posłanek grupy S&D (Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów, do którego należy SLD) do przystąpienia do Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej i Radę Europy do przyspieszenia procesu przystąpienia UE do Konwencji. Konwencja Istambulska weszła w życie w sierpniu 2014 roku. Chociaż wszystkie państwa UE ją podpisały, to tylko 14 z nich ją ratyfikowało. W listopadzie 2016 r. przewodniczący Martin Schulz, wywodzący się z naszej frakcji w PE, skierował do państw członkowskich list, w którym wezwał do przyspieszenia procesu ratyfikacji na poziomie UE oraz do ratyfikacji te państwa, które jeszcze tego nie uczyniły.

Jesteśmy członkiem Partii Europejskich Socjalistów (PES) oraz kobiecej organizacji (PES Women) i na forum międzynarodowym aktywnie lobbujemy na rzecz praw kobiet w Polsce i na świecie. Dzięki staraniom naszych członkiń należących do PES Women na zjeździe PES Women 2 grudnia w Pradze podjęte zostały działania na forum europejskim w celu zajęcia stanowiska przez PE w sprawie planów PiS-u dotyczących wypowiedzenia konwencji. 13 grudnia odbędzie się w PE debata o Polsce i o przestrzeganiu przez Polskę praw człowieka. Ponadto posłanki i posłowie z grupy S&D skierują w przyszłym tygodniu list do Pani Premier Beaty Szydło z apelem o, po pierwsze, przestrzegania praw człowieka, a po drugie, o zaniechanie planów wypowiedzenia Konwencji Istambulskiej.

Nasze stanowisko wpisuje się w 16-dniową inicjatywę ONZ, która trwa do 10 grudnia, kiedy obchodzony jest Dzień Praw Człowieka i ma na celu zwrócenie uwagi na problem przemocy wobec kobiet i dziewcząt. Mając wsparcie Partii Europejskich Socjalistów oraz całej naszej frakcji S&D w PE możemy więcej, możemy wspólnie wywierać nacisk międzynarodowy na rząd Prawa i Sprawiedliwości i  aktywizować europejską opinię publiczną.

Jeżeli PiS nie wycofa się z zapowiadanych planów wypowiedzenia konwencji, to wszyscy członkowie tej partii będą mieć na rękach krew kobiet, krew kobiet które giną z powodu przemocy! W imieniu wszystkich europejskich partii socjaldemokratycznych apelujemy: opamiętajcie się!

Stanowisko przygotowały aktywistki na rzecz praw kobiet:

Edyta Parandyk – Sekretarz Świętokrzyskiej Rady Wojewódzkiej SLD

Agnieszka Rupniewska – Przewodnicząca Rady Powiatowej SLD w Zabrzu

Magdalena Kubańska – Radna Rady Miejskiej miasta Bukowno

Ismena Lechowska – Sekretarz Federacji Młodych Socjaldemokratów w Łodzi



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.